Jako autor poniższego utworu „Piosenka o Simonie Kossak” udzielam na niego licencji Creative Commons CC BY 4.0. Licencja ta oznacza, że (podaję za stroną creativecommons.org):
Dozwolone jest:
Dzielenie się – kopiuj i rozpowszechniaj utwór w dowolnym medium i formacie dla dowolnego celu, także komercyjnego.
Adaptacje – remiksuj, zmieniaj i twórz na bazie utworu dla dowolnego celu, także komercyjnego.
Licencjodawca nie może odwołać udzielonych praw, o ile są przestrzegane warunki licencji.
Na następujących warunkach:
Uznanie autorstwa – Utwór należy odpowiednio oznaczyć, podać link do licencji i wskazać jeśli zostały dokonane w nim zmiany. Możesz to zrobić w dowolny, rozsądny sposób, o ile nie sugeruje to udzielania przez licencjodawcę poparcia dla Ciebie lub sposobu, w jaki wykorzystujesz ten utwór. Brak dodatkowych ograniczeń – Nie możesz korzystać ze środków prawnych lub technologicznych, które ograniczają innych w korzystaniu z utworu na warunkach określonych w licencji.
Jednocześnie zobowiązuję się NIE DOCHODZIĆ osobistych praw autorskich związanych z tym utworem.
Oznacza to, że jeśli utworu nie oznaczycie i nie podacie, że jestem jego autorem, ale np. podacie, że to utwór ludowy z Podlasia, będę Wam mógł naskoczyć, co zresztą zrobię z ogromną chęcią.
Klikając prawym klawiszem w player, można pobrać piosenkę w postaci pliku opus. To samo dotyczy wersji nieco odmiennej stylistycznie, która znajduje się na końcu niniejszego wpisu.
Szła przez życie całkiem sama
bardzo, bardzo długo już,
kiedy krakowiaczek jeden
wbił jej prosto w serce nóż.
Zamieszkała w środku puszczy,
tam znalazła wreszcie dom,
ludzie, którzy ją zdradzili,
wreszcie są daleko stąd.
Zamieszkała pośród wilków
oraz innych zwierząt,
naukowcy z Białowieży
ogony im mierzą.
Pan magister Jędrzejewski
w środku leśnej dziczy
łapie wilki w swoje wnyki,
żeby je policzyć.
Tańczą wilki z sarenkami,
cieszą się jelenie,
bo Simona Kossak z lasu
walczy w ich imieniu.
Kurs podnosi się i spada,
bessę goni hossa,
Jędrzejewski donos składa
na Simonę Kossak.
Nawet sędzia w sądzie kuma
rzeczy oczywiste
i Simona Kossak z puszczy
rozpierdala system.
Jędrzejewski i Kowalczyk
przez dwadzieścia parę lat
nowy donos układali
i kręcili nowy bat.
Dwaj cenieni autorzy
pisma „Łowiec Polski”
od myśliwskiej do prasowej
przeszli już nagonki.
Nakłamali na Simonę
w podłym „Oko pressie”,
bagno w które ją ciągnęli
wnet ich samych wessie.
Zero mózgu, zero taktu,
bzdura bzdurę goni,
na nic ukrywanie faktów,
prawda się obroni.
Kłamał Wajrak i Skibińska,
Jędrzejewski kłamał,
nigdy już, Simono Kossak,
nie będziesz szła sama.
Tańczą wilki z sarenkami,
tarza się ze śmiechu ryś,
bo Simona Kossak z lasu
wali w system jeszcze dziś.
Tańczą wilki z sarenkami,
tarza się ze śmiechu ryś,
bo Simona Kossak z lasu
wali w system jeszcze dziś.



